Dziecko, Edukacja

Skąd się biorą dzieci? I inne trudne pytania oraz najpopularniejsze odpowiedzi rodziców

Każdy rodzic musi mierzyć się z niewygodnymi pytaniami zadawanymi przez dzieci. Są one dociekliwe, ciekawe świata i przede wszystkim chcą zrozumieć to, co ich otacza. A kto może im to lepiej wytłumaczyć niż rodzice? Trzeba jednak przyznać, że często padają pytania, które dla samych dorosłych są krępujące, wstydliwe oraz takie, na które sami chcieliby znać odpowiedź. Jak wybrnąć z trudnych pytań zadawanych przez maluchy? Jakie zadają najczęściej i co przeważnie odpowiadają dorośli? Tego dowiesz się z poniższego artykułu.

Skąd się biorą dzieci?

Jak wytłumaczyć dziecku skąd się wzięło na świecie? Jaka przeprowadzić rozmowę na ten temat tak, by nie zabrzmieć zbyt naukowo i infantylnie jednocześnie? To trudność, z którą spotyka się właściwie każdy rodzic. Nie powinno się mówić dziecku o pszczółkach i kwiatuszkach, bocianach czy znajdywaniu w kapuście, ponieważ maluchy chłoną to, co usłyszą od rodziców jak gąbka, a gdy idą do szkoły, gdzie dowiadują się, że dzieci nie powstają poprzez zapylanie, czują się zagubione i zdezorientowane, bo przecież mama i tata mówili coś zupełnie innego. Z kolei zbyt dokładne i medyczne opisy mogą je przestraszyć.

Jest to niewątpliwie najtrudniejsze pytanie, na które przychodzi odpowiadać, a ze względu na intymność, z jaką się wiąże i poprzez duże skrępowanie rodzice najczęściej mówią o motylkach, pszczółkach, kwiatuszkach itp. To błąd. Temat tabu należy przełamać i powiedzieć dziecku jak jest naprawdę, ale w delikatny sposób uzależniony od wieku dziecka i poziomu jego wiedzy. Dobra odpowiedź uwzględnia stopień rozwoju emocjonalnego i intelektualnego malucha — im starsze dziecko, tym bardziej szczegółowe wyjaśnienie może otrzymać, bez ryzyka poczucia wstydu lub lęku.

Najlepiej odpowiadać w następujący sposób:

2–4 lata

Powstałeś w brzuszku mamy, gdzie bezpiecznie, w cieple dojrzewałeś i rosłeś, aż do momentu narodzin. W tym wieku dziecko potrzebuje przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i bliskości, dlatego kluczowe jest pokazanie, że życie zaczyna się w miłości i trosce.

4–6 lat

Nie przyniósł cię żaden bocian ani nie znaleźliśmy cię w kapuście. Powstałeś z nasionka od tatusia i jajeczka od mamusi. Abyś mógł pojawić się na tym świecie jajeczko i nasionko musiały się połączyć. Zatem jesteś mieszanką mamy i taty, czyli kimś wyjątkowym. To wytłumaczenie wprowadza biologiczny fundament, ale w sposób ciepły i zrozumiały dla przedszkolaka.

6–8 lat

Jedno z nasionek tatusia, czyli plemnik wniknął do jajeczka mamusi i dało początek nowemu życiu, z którego zrodziłeś się ty. Na tym etapie dziecko jest już gotowe poznać nazwę „plemnik” i zrozumieć proces zapłodnienia w kategoriach połączenia dwóch małych komórek, które razem tworzą nowego człowieka.

8–11 lat

Jesteś tu, ponieważ mama i tata bardzo się kochają i chcieli mieć dzidziusia. Aby tak się stało, musiało dojść do zbliżenia płciowego, podczas którego plemnik z siusiaka taty przedostał się do macicy znajdującej się w dolnej części brzucha mamy. Tam jajeczko połączyło się z plemnikiem i w ten sposób powstałeś ty. Kiedy w brzuchu kobiety rozwija się dziecko, wtedy mówi się, że jest w ciąży. Nim dzidziuś się rozwinie, musi minąć 9 miesięcy. Tylko panie mogą rodzić dzieci. W tym wieku warto już wyjaśnić fizjologię bardziej szczegółowo, zachowując przy tym szacunek i naturalność, by dziecko nie czuło się zawstydzone własną ciekawością.

Dziewczynka przytula się do ciążowego brzucha

Na czym polega umieranie?

Większość dzieci jest na ten temat bardzo wrażliwa, ponieważ nie umieją sobie wyobrazić tego, że życie kiedyś dobiega końca. Nawet niewielka wzmianka rodzi w ich głowie wiele pytań, które dotyczą głównie ich samych oraz tych, których najbardziej kochają. Zatem odpowiadając na to pytanie, należy mówić prawdę i nie uciekać do aforyzmów typu „Babcia zasnęła” czy „Dziadek poszedł do aniołków”. W ten sposób dziecku wydaje się, że jak poszedł, to wróci, a rodzicom pozostaje wymyślać kolejne wymówki, a te kiedyś się skończą.

Należy powiedzieć prawdę, że ktoś umarł, bo tak urządzony jest ten świat. Ktoś musi umrzeć, by inny mógł się narodzić, bo świat jest za mały i nie pomieści wszystkich ludzi. Oczywiście trzeba też dziecko pocieszyć, że śmierć to odległa chwila i aby teraz o tym nie myślał. To naturalna kolej rzeczy i choć odejście kogoś, kogo kochamy, jest trudne i bolesne, to nic nie da się z tym zrobić.

Ważne, by nie mnożyć eufemizmów, które dezorientują dziecko i mogą wywołać lęk przed snem lub innymi aktywnościami. Warto również podkreślić, że śmierć to naturalny element cyklu życia — rośliny więdną, zwierzęta umierają, a ludzie doświadczają tego samego. Dzieci szybciej akceptują prawdę, jeśli usłyszą ją w ciepłym, wspierającym tonie, z zapewnieniem, że rodzice są obok i zawsze będą o nie dbać. Trzeba się cieszyć tym, co jest teraz, tym co mamy i czerpać z życia to, co najlepsze.

Dlaczego ten pan nie ma ręki?

Małe dzieci w tym zakresie potrafią być wyjątkowo niedyskretne i o różnice które dostrzegą w innym człowieku, potrafią zapytać na głos np. w zatłoczonym autobusie. Dzieciom to absolutnie nie przeszkadza, a pytania są wynikiem ciekawości. Wpatrywanie się w osobę z niepełnosprawnością wynika z ich dociekliwości, ale wpędza w zakłopotanie, a nawet rozgoryczenie. Jeżeli rodzic czuje się podwójnie skonsternowany takim pytaniem, nie powinien tego okazywać, ale udzielić uczciwej wypowiedzi.

W tym zakresie rodzice przeważnie udzielają dobrych odpowiedzi, mówiąc, że ktoś mógł się taki urodzić lub mieć wypadek, w wyniku którego stracił rękę albo nogę. Oczywiście trzeba dziecku wytłumaczyć również to, że z takich osób nie wolno się wyśmiewać, stroić sobie żartów ani się w nich wpatrywać, bo jest to dla nich krępujące i zwyczajnie niegrzeczne. Empatia i szacunek do odmienności to umiejętności, które kształtuje się poprzez spokojne rozmowy, a nie unikanie tematu lub karcenie dziecka za naturalne pytanie.

Warto dodać, że osoby z niepełnosprawnością prowadzą pełne, wartościowe życie — pracują, mają rodziny, realizują swoje pasje. Dzięki temu dziecko uczy się, że różnice nie definiują całej osoby, a fizyczny wygląd to tylko jeden z wielu aspektów ludzkiej tożsamości. Rozmowa na ten temat buduje wrażliwość społeczną i przygotowuje malucha do życia w zróżnicowanym, rzeczywistym świecie, w którym spotkamy ludzi o różnych możliwościach i potrzebach.

17 sierpnia 2020

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.