Ciekawostki, Kobieta, Zdrowie

Przekłuwanie uszu samemu czy w salonach? Co korzystniejsze?

Większość osób zastanawia się, czy przekłuwanie uszu we własnym zakresie jest rozsądniejszą opcją niż skorzystanie z profesjonalnego salonu. Choć samodzielne wykonanie zabiegu jest możliwe, to niesie ze sobą ryzyko nieprawidłowego przeprowadzenia procedury i wystąpienia nieprzyjemnych konsekwencji zdrowotnych. W tym artykule wyjaśnimy, jak przeprowadzić piercing ucha samodzielnie oraz ocenimy, kiedy warto powierzyć to zadanie specjalistom.

Przygotowanie do samodzielnego przekłucia ucha

Jeśli planujesz przeprowadzić zabieg samodzielnie, musisz odpowiednio się przygotować. Niezbędny zestaw narzędzi i materiałów obejmuje:

  • kolczyk wykonany z hipoalergicznego metalu (np. tytan medyczny lub stal chirurgiczna),
  • waciki higieniczne oraz sterylne chusteczki,
  • środek dezynfekujący do skóry (np. octenisept, chlorheksydyna),
  • specjalistyczny przyrząd — pistolet do kolczyków lub wenflon stosowany w piercingu.

Pistolet do przekłuwania ucha jest popularnym wyborem, ponieważ umożliwia szybkie i względnie proste wprowadzenie kolczyka. Warto jednak wiedzieć, że profesjonalni piercerzy częściej używają jednorazowych igieł ze względu na większą precyzję i mniejsze ryzyko uszkodzenia tkanek.

Przed przystąpieniem do zabiegu oceń swój próg bólu. Niektóre osoby przebijają ucho bez dodatkowych środków łagodzących, inne preferują miejscowe znieczulenie za pomocą zimna. Jeśli chcesz zminimalizować dyskomfort, przygotuj dwa waciki nasączone wodą, włóż je do zamrażarki na około pięć minut, następnie przyłóż jeden z przodu, drugi z tyłu płata usznego. Niska temperatura spowoduje skurcz naczyń krwionośnych i obniży wrażliwość na ból.

Przed przystąpieniem do przekłucia zaznacz dokładne miejsce cienkim mazakiem kosmetycznym lub cienkopisem. Upewnij się, że punkt jest symetrycznie położony względem drugiego ucha, jeśli planujesz przekłucie obu uszu. Dopiero po dokładnym wycelovaniu wprowadź igłę lub użyj pistoletu. W przypadku pistoletu kolczyk zostaje automatycznie zamocowany po wstrzyknięciu, co upraszcza cały proces.

Zagrożenia związane z samodzielnym przekłuwaniem

Wiele osób decyduje się na samodzielny piercing, licząc na oszczędność czasu i pieniędzy. Należy jednak zdawać sobie sprawę z potencjalnych powikłań, które mogą wystąpić przy braku odpowiedniego doświadczenia i sprzętu.

Pierwszym problemem jest ryzyko przebicia naczyń krwionośnych, co może prowadzić do krwawienia, tworzenia się krwiaków lub nawet uszkodzenia nerwów. Nieprawidłowy kąt wkłucia igły może spowodować asymetrię otworu, jego szybkie zarastanie albo pojawienie się blizn keloidowych. Dodatkowym zagrożeniem jest migracja kolczyka, czyli przesuwanie się biżuterii pod skórą, co występuje zwłaszcza przy nieprawidłowym doborze materiału lub niewłaściwej lokalizacji przekłucia.

Osoby uczulone na nikiel, kobalt czy inne metale muszą szczególnie uważać na rodzaj stosowanego kolczyka. Użycie taniego stopu może wywołać reakcję alergiczną, swędzenie, obrzęk lub przewlekły stan zapalny. Z kolei pacjenci z zaburzeniami krzepliwości krwi albo przyjmujący antykoagulanty powinni całkowicie zrezygnować z samodzielnego przekłuwania i skonsultować się z lekarzem przed zabiegiem, nawet w salonie piercingu.

Brak sterylnych warunków w domu również zwiększa ryzyko zakażenia bakteryjnego lub wirusowego. Nieprawidłowo zdezynfekowane narzędzia mogą wprowadzić do organizmu drobnoustroje wywołujące ropień, zakażenie gronkowcowe, a w skrajnych przypadkach choroby przenoszone drogą krwi.

Porównanie — domowy zabieg versus salon piercingu

Decydując się na samodzielne przekłucie, eliminujesz koszty usługi w profesjonalnym salonie. Kupujesz jedynie kolczyk, środek dezynfekujący i ewentualnie prosty pistolet do przekłuwania, co zamyka się w kwocie kilkudziesięciu złotych. Dla osób pewnych swojej ręki i mających podstawową wiedzę o anatomii ucha taka opcja wydaje się atrakcyjna.

Z drugiej strony wizyty w specjalistycznym salonie gwarantują sterylne warunki, jednorazowe igły oraz doświadczenie osoby przeprowadzającej zabieg. Profesjonalny piercer precyzyjnie dobiera miejsce wkłucia, uwzględniając anatomię ucha, co minimalizuje ryzyko nieprawidłowego zagoienia czy późniejszego odrzucenia biżuterii. Większość salonów oferuje również konsultację dotyczącą pielęgnacji świeżego przekłucia oraz dobór odpowiedniego kolczyka wykonanego z materiałów hipoalergicznych.

Jeśli zależy ci na pewności wykonania zabiegu i bezpieczeństwie zdrowotnym, warto rozważyć wizytę u doświadczonego specjalisty. Choć wiąże się to z dodatkowym wydatkiem, unikasz potencjalnych powikłań, które mogą wymagać leczenia dermatologicznego lub chirurgicznego, generując jeszcze większe koszty.

Cennik usług w salonach piercingu

Ceny profesjonalnego przekłucia uszu różnią się w zależności od lokalizacji salonu, rodzaju biżuterii oraz doświadczenia wykonawcy. Standardowy piercing płatka usznego kosztuje zazwyczaj około 70 zł, co obejmuje sam zabieg, podstawowy kolczyk wykonany z bezpiecznego materiału oraz instrukcję pielęgnacji.

Jeśli zdecydujesz się na bardziej zaawansowane przekłucie — np. helix, tragus, conch czy industrial — ceny mogą wzrosnąć do 100–150 zł lub więcej. Do tego dochodzi koszt biżuterii premium (np. tytan ASTM F136, złoto 14K), która może kosztować dodatkowo od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, w zależności od projektu i jakości wykonania.

Niektóre salony oferują pakiety obejmujące zarówno piercing, jak i profesjonalny środek do pielęgnacji oraz kontrolne wizyty po kilku tygodniach. Taka kompleksowa oferta zwiększa komfort klienta i pozwala na bieżące monitorowanie procesu gojenia, co jest szczególnie ważne w przypadku osób z wrażliwą skórą lub skłonnością do powikłań.

17 września 2021

4 komentarze do “Przekłuwanie uszu samemu czy w salonach? Co korzystniejsze?”

  1. Oj, przekłuwało się uszy samemu albo z koleżankami. Teraz dopiero się widzi, jaka to głupota była. Moją córkę chyba bym ze skóry obdarła a takie zachowanie nieodpowiedzialne.

  2. Serio ktoś zastanawia się co będzie bardziej korzystne? Ludzie, ogar! Sami albo z „pomocą” znajomych na pewno wyjdzie beznadziejnie, nie ma się co łudzić. Jak kogoś nie stać na przebicie w ludzkich warunkach to niech sobie odłoży kasę i zrobi to jak człowiek.

  3. SAMEMU? JEZU NIE. To się powinno skończyć w podstawówce…. Nie wiem jak dorosła kobieta może wpaść na tak głupi pomysł. Przecież to dziura na wylot! Tylko do profesjonalisty z tym!!!

  4. Ojojoj, 70 zł za kolczyk to może było w 2018 roku…. teraz za standardowy płatek ucha raczej sie płaci minimum! sto złotych….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.