Choreografia stanowi formę kompozycji ruchu łączącą muzykę z przekazem fabularnym. W balecie tworzy ona narrację za pomocą tańca, który od dawna przestał być jedynie formą rozrywki — stał się narzędziem wyrazu emocji i treści w spektaklach scenicznych. Choreografowie tworzą coraz bardziej wyrafinowane kombinacje ruchowe, eksperymentując z przestrzenią i formą. Niektóre dzieła baletowe są tak mocno zakorzenione w kulturze, że ich aranżacje rzadko ulegają zmianom. Istnieją też takie, które powstały współcześnie i stanowią manifest nowatorstwa w sztuce tańca.
„Poskromienie złośnicy” — wirtuozeria i komizm w choreografii Johna Cranka
„Poskromienie złośnicy” w choreografii Johna Cranka zostało przygotowane przez Polski Balet Narodowy. Pierwowzór wystawiany był na Broadwayu. Dzieło wyróżnia się lekkością, dynamiką i wirtuozerią techniczną, która rekompensuje nawet nieco przestarzałą scenografię. Losy Katarzyny i Petruchia zostały oddane w konwencji komicznej, ale solówki i duety zachowują tak wysoki poziom synchronizacji, że zasługują na wielkie uznanie. Chociaż dziś, w epoce feminizmu, przesłanie spektaklu wydaje się jednoznaczne, w czasach szekspirowskich postawa Katarzyny — złośnicy była fenomenem. Balet służy przede wszystkim zabawie i nieskrępowanej radości widza.

„Hair” — rock-musicalowa afirmacja wolności
„Hair” należy do najsłynniejszych musicali świata. Scenariusz napisali James Rado i Gerome Ragni, muzykę skomponował Galt MacDermot. Sława spektaklu szybko rozeszła się po świecie za sprawą ekranizacji Milosa Formana. Spektakl w reżyserii Konrada Imieli z etniczną obsadą epatującą nagością i antywojennymi piosenkami na nowo zdefiniował pojęcie rock-musicalu. W Polsce po raz pierwszy wystawiono „Hair” w gdyńskim Teatrze Muzycznym pod koniec lat 90. w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Spektakl stanowi afirmację wolności, miłości i pokoju, ale także nawiązuje do tego, co zniewala człowieka — alkoholu i narkotyków.
„Dziadek do orzechów” — ponadczasowa klasyka baletu
„Dziadek do orzechów” jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych baletów na świecie, a jego historia sięga prawie 120 lat wstecz. Skomponowany przez Piotra Czajkowskiego, należy do arcydzieł muzyki poważnej. Prapremiera odbyła się w 1892 roku w Sankt Petersburgu. Do dziś balet ten w różnych aranżacjach podbija serca widzów, nie tylko tych najmłodszych. Opowiada historię dziewczynki o imieniu Klara, która dostaje na gwiazdkę zabawkę — dziadka do orzechów. Na uwagę zasługuje choreografia Paula Chalmera z 2007 roku, której premiera w Polsce miała miejsce 24 października 2015 roku.

„Giselle” — kanon baletu wzbogacony o dynamikę i akrobatykę
„Giselle” należy do tanecznego kanonu. Choreografię przygotował Jean Coralli we współpracy z Julesem Perrotem w 1841 roku. W 1987 roku współczesną wersję opracował Jurij Grigorowicz, wieloletni dyrektor Teatru Bolszoj. Grigorowicz wzbogacił balet o dynamiczne przejścia, a wykonawcy wykazują się w nim umiejętnościami akrobatycznymi. Wstawki pantomimiczne pozostały jednak niezmienione — przedstawienie jest mocno osadzone w klasyce. W Polsce balet z Teatru Bolszoj był transmitowany na żywo 27 października 2015 roku.

„Alicja w krainie czarów” — polska produkcja z multimedialnym przekazem
„Alicja w krainie czarów” w choreografii Jacka Tyskiego jest od A do Z polską produkcją. Wykonawcami baletu zostali aktorzy z Opery na Zamku w Szczecinie. W tym spektaklu doskonale sprawdziły się multimedialne projekcje skorelowane z ruchami tancerzy. Kobiece bohaterki tańczyły na pointach, co podkreślało ich delikatność, natomiast elementy tańca inspirowanego musicalem dobrze oddały konwencję spektaklu.
Choreografii, które zmieniły podejście do tańca, jest bardzo wiele — nie sposób wymienić wszystkich. Taniec współczesny stanowi obecnie połączenie różnych sztuk: akrobatyki, multimedialnego przekazu, tańca współczesnego. Niektóre dzieła, takie jak „Giselle” czy „Dziadek do orzechów”, są tak głęboko klasyczne, że nawet współcześni choreografowie rzadko kiedy pokuszają się o ich całkowitą modyfikację.
Uwielbiam HAir widziałam już kilka razy i polecam każdemu obejrzeć ten spektakl, niesamowite przeżycia