Coraz częściej słyszy się o koreańskich sposobach pielęgnacji twarzy. Moda na nią przyszła do Polski, o ironio, z zachodu. Stało się to za sprawą książki „Sekrety urody Koreanek”, która została wydana w USA i szturmem podbija coraz to nowe kraje. Na czym polega sekret młodego wyglądu Azjatek? Ile czasu trzeba poświęcić na taką pielęgnację? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania.
Podstawy dziesięciokrokowej rutyny pielęgnacyjnej
Przede wszystkim warto odnaleźć przyjemność w rytuałach pielęgnacyjnych i nie traktować ich jak straty czasu. Ponadto należy spojrzeć na to zagadnienie szerzej i oprócz stosowania gamy kosmetyków, postarać się też o zdrową dietę, która wspiera skórę od wewnątrz. Oto dziesięć etapów rutyny stosowanej przez Koreanki:
- Demakijaż
- Oczyszczanie
- Złuszczanie
- Tonizowanie
- Esencja
- Serum, ampułki
- Maseczka w płachcie
- Krem pod oczy
- Nawilżenie
- Ochrona przed promieniowaniem UV
Dla pocieszenia zaznaczamy, że nie wszystkie kroki trzeba powtarzać codziennie, rano i wieczorem – niektóre wystarczy wykonać tylko dwa razy w tygodniu. Kluczowe jest dopasowanie częstotliwości do potrzeb własnej skóry, a nie ślepe powielanie wszystkich zaleceń bez zastanowienia.

Oczyszczanie – fundament wieloetapowej pielęgnacji
Pierwszym etapem jest dokładne oczyszczenie twarzy, obejmujące cztery początkowe kroki. Należy je wykonać bardzo skrupulatnie, ponieważ resztki makijażu, sebum i zanieczyszczeń blokują wchłanianie kolejnych preparatów. Wstępny demakijaż wykonuje się wacikiem nasączonym preparatem do demakijażu, usuwając delikatnie nawet wodoodporny podkład i tusz do rzęs.
Metoda podwójnego oczyszczania
Następnie przechodzimy do właściwego oczyszczania. Może wyda ci się to dziwne, ale Koreanki stosują w tym celu olejki myjące, które skutecznie rozpuszczają tłuszcz zawarty w kosmetykach do makijażu oraz nadmiar sebum wydzielanego przez skórę. Po olejkach przychodzi czas na kosmetyki na bazie wody, czyli żel lub piankę, które usuwają pozostałości olejku oraz dodatkowe zanieczyszczenia.
Złuszczanie i tonizowanie
Trzeci krok to złuszczanie, które nie wymaga codziennego powtarzania – wystarczy 1-2 razy w tygodniu, zależnie od wrażliwości skóry. Peeling mechaniczny lub chemiczny usuwa martwe komórki naskórka, dzięki czemu cera lepiej odbija światło i staje się gładka w dotyku. Na koniec tonizujemy, aby nasza skóra wróciła do naturalnego poziomu pH zaburzonego przez działanie mydeł i detergentów. Tonik przygotowuje też cerę do przyjmowania kolejnych warstw kosmetyków.
Odżywianie – koncentracja składników aktywnych
W drugim etapie przechodzimy do odżywiania cery preparatami o wysokim stężeniu składników aktywnych. Najpierw nakładamy esencję, która szybko się wchłania i działa jak booster nawilżenia, przygotowując skórę na kolejne produkty. Esencje mają lekką, wodnistą konsystencję i często zawierają fermenty lub kwas hialuronowy. Potem aplikujemy serum mające nieco gęstszą teksturę i skoncentrowane składniki odpowiadające na konkretne potrzeby skóry – przeciwstarzeniowe, rozjaśniające lub nawilżające.
Maseczki w płachcie
Następnie sięgamy po maskę w płachcie, która jest ikoną koreańskiej pielęgnacji. Nie musisz używać za każdym razem tej samej – możesz eksperymentować z maskami o różnorodnym działaniu, w sklepach internetowych jest ich naprawdę ogromny wybór. Również nie trzeba powtarzać tego kroku codziennie, choć regularne stosowanie maseczek (3-4 razy w tygodniu) przynosi wyraźne efekty. Płachta nasączona serum pozostaje na twarzy przez 15-20 minut, intensywnie nawilżając i dostarczając aktywne składniki.
Nawilżanie i ochrona – zatrzymanie składników w skórze
W trzecim, ostatnim etapie nawilżamy i zapewniamy ochronę przed utratą wody oraz czynnikami zewnętrznymi. Zaczynamy od kremu pod oczy, gdyż skóra w tym miejscu jest wyjątkowo cienka i pozbawiona gruczołów łojowych, przez co wymaga specjalnego traktowania. Kosmetyk ten delikatnie wklepujemy opuszkiem palca serdecznego, aby nie rozciągać delikatnej okolicy oczu.
Finalizacja pielęgnacji
Resztę twarzy pokrywamy ulubionym kremem nawilżającym, który działa jak okluzyjna bariera – zatrzymuje wszystkie wcześniej nałożone składniki aktywne i zapobiega odparowaniu wody z naskórka. Ostatnim krokiem jest ochrona przed promieniowaniem UV, czyli nałożenie kremu z filtrem SPF. Jak łatwo się domyślić, robimy to tylko rano, gdy mamy wyjść z domu, choć Koreanki stosują filtr nawet w pochmurne dni i zimą.
Dopasowanie do indywidualnych potrzeb
Podane zasady są bardzo ogólne – należy pamiętać, że przy każdym kroku powinnyśmy korzystać z kosmetyków specjalnie dopasowanych do naszego rodzaju cery. Nie ma uniwersalnego kompletu produktów, który odpowiadałby każdej z nas. Cera tłusta wymaga lżejszych żeli nawilżających, podczas gdy skóra sucha potrzebuje bogatszych kremów. Nie musisz zmuszać się do tego, żeby codziennie powtarzać cały rytuał od początku do końca.
Najważniejszy pozostaje pierwszy etap – dokładne oczyszczenie to fundament wszelkiej pielęgnacji. Pamiętaj także o esencji lub serum, mimo że nie są jeszcze zbyt popularne w Polsce, to najlepiej odpowiadają na specyficzne potrzeby naszej cery. Bardzo ważne jest też nawilżanie – bez dobrego kremu ani rusz! Całość zabiegu może trwać około dziesięciu minut, co wcale nie wydaje się aż tak dużo, jeśli dzięki temu mamy szansę zachować młody wygląd na dłużej.
Koreanki z pewnością znają się na tym, w ogóle azjatki zadziwiają urodą nawet w późniejszym wieku