Kobieta, Uroda

3 naturalne kremy, które zrobisz sama w domu

W dawnych czasach kobiety używały wyłącznie naturalnych kosmetyków. Większość z nich przygotowywały zresztą same. Kleopatra doskonale zdawała sobie sprawę z pielęgnujących właściwości miodu i mleka. Dzięki nim na długo zachowała urodę. A gdybyś sama zaczęła robić swój krem?

Ze skarbów Kleopatry

Krem na bazie propolisowej nalewki może być stosowany do cery wrażliwej i atopowej. Dzięki swoim właściwościom regenerującym wspomaga naskórek w walce z niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Propolis działa silnie antybakteryjnie i przeciwzapalnie, dlatego preparat oparty na tym składniku sprawdzi się także przy skłonnościach do wypryskiw oraz mikroprzepuklinach naczyń włosowatych.

Do przygotowania kremu będziesz potrzebować:

  • 30 ml wody przegotowanej lub destylowanej
  • 10 g oleju kokosowego
  • 15 g masła shea
  • 5 ml oliwy z oliwek extra virgin
  • 5 ml oleju z nasion baobabu
  • 8 g wosku pszczelego
  • 10 kropli spirytusowej nalewki propolisowej

Palce dotykają kremu w białym kolorze

Sposób przygotowania

  • Fazę tłuszczową (wosk pszczeli, masło shea, oliwę z oliwek, olej kokosowy) umieść w naczyniu żaroodpornym i podgrzej w kąpieli wodnej do temperatury około 65–70 stopni Celsjusza.
  • Gdy konsystencja fazy tłuszczowej stanie się jednolita i całkowicie płynna, przygotuj fazę wodną – wodę destylowaną również podgrzej do temperatury 65 stopni Celsjusza.
  • Zanurz końcówkę blendera w fazie tłuszczowej i powoli dodawaj fazę wodną małymi porcjami, cały czas miksując na niskich obrotach.
  • Gdy masa osiągnie temperaturę około 30 stopni Celsjusza, dodaj olej z nasion baobabu oraz nalewkę propolisową. Ważne: składniki te należy wprowadzać dopiero po ostygnięciu kremu, aby nie traciły cennych właściwości pod wpływem wysokiej temperatury.
  • Całość dokładnie wymieszaj i przelej do uprzednio wyparzonego słoiczka.

Twój krem jest już gotowy! Przechowuj go w lodówce, wykorzystaj w ciągu 2–3 tygodni. Konsystencję możesz zmodyfikować: jeśli preparat wydaje się za gęsty, dodaj więcej fazy wodnej; jeśli zbyt rzadki – zwiększ ilość wosku pszczelego.

Z orientalną nutką – krem neroli

Krem ten po aplikacji może pozostawiać lekki film ochronny. Jeśli Twoja cera jest przesuszona, zaczerwieniona i podrażniona, będzie on dla Ciebie dobrym rozwiązaniem. Woda kwiatowa z kwiatu pomarańczy (neroli) łagodzi stany zapalne, regeneruje drobne uszkodzenia i przywraca skórze równowagę. Aromaterapeutyczne właściwości neroli dodatkowo działają uspokajająco na zmysły. Preparat sprawdza się także przy pieczeniu i swędzeniu skóry spowodowanym warunkami atmosferycznymi – wiatrem czy mrozem.

Składniki do przygotowania kremu

  • 20 g masła shea
  • 5 g oleju kokosowego
  • 5 g oleju arganowego
  • 5 g wosku emulgującego
  • 70 g wody kwiatowej z kwiatu pomarańczy
  • 4 g gliceryny roślinnej (około łyżeczki)

Sposób przygotowania

  • Odmierz wszystkie składniki fazy olejowej (masło shea, olej kokosowy, wosk emulgujący) i umieść je w kąpieli wodnej. Podgrzewaj, aż wszystkie składniki się rozpuszczą.
  • W drugim naczyniu odmierz wodę kwiatową i glicerynę, wymieszaj łyżeczką.
  • Sprawdź temperaturę obu faz – muszą mieć zbliżoną wartość (około 60–65 stopni Celsjusza). Dzięki temu unikniesz rozwarstwiania się emulsji.
  • Do fazy wodnej małym strumieniem dodawaj fazę olejową, cały czas miksując blenderem lub mikserem ręcznym na niskich obrotach.
  • Odstaw masę na kilka minut, by ostygła i stężała. Pod koniec schładzania, gdy temperatura spadnie poniżej 35 stopni, możesz dodać olej arganowy, by zachował maksimum witamin i kwasów tłuszczowych.
  • Przelej gotowy krem do słoiczka przeznaczonego na kosmetyki i przechowuj w chłodnym miejscu – najlepiej w lodówce.

Krem w pojemniczku otoczonym różowymi koralikami

Przygotowany krem zużyj w ciągu miesiąca. Możesz wzbogacić go kilkoma kroplami witaminy E, która przedłuży trwałość preparatu i wzmocni działanie przeciwutleniające.

Ukojenie w kremie

Jeśli Twoja cera jest sucha i wrażliwa, zafunduj jej ukojenie naturalnym kremem opartym na mleku owsianym. Owies od wieków znany jest ze swoich właściwości kojących – łagodzi podrażnienia, wspomaga leczenie wypryskow i egzem. Połączenie z olejem lnianym bogatym w kwasy omega-3 oraz olejem z nasion ogórecznika (GLA – kwas gamma-linolenowy) zapewnia dogłębną regenerację nawet najbardziej zniszczonej skóry. Kwas hialuronowy natomiast działa jak magnes dla wody – wiąże wilgoć w głębokich warstwach naskórka i zapobiega odwodnieniu.

Składniki do przygotowania kremu

  • 15 g nierafinowanego masła shea
  • 15 g oleju lnianego (tłoczonego na zimno)
  • 7 g wosku emulgującego
  • 60 ml mleka owsianego
  • ½ łyżeczki gliceryny roślinnej
  • 27 kropli witaminy E (tokoferolu)
  • 5 g oleju z nasion ogórecznika
  • ½ łyżeczki kwasu hialuronowego w proszku

Sposób przygotowania

  • Przygotuj mleko owsiane – dużą łyżkę płatków owsianych (najlepiej górskich, naturalnych) zalej 100 ml wrzątku i odstaw na 15 minut pod przykryciem. Po tym czasie przecedź przez gazę lub drobne sitko. Gotowe mleko przechowuj w lodówce nie dłużej niż dobę.
  • Masło shea oraz wosk emulgujący rozpuść w kąpieli wodnej. Podgrzewaj do momentu, aż wszystkie składniki całkowicie się roztopią i uzyskają płynną konsystencję.
  • Do ostudzonej do około 60 stopni Celsjusza mieszanki dodaj olej lniany i dokładnie wymieszaj drewnianą łyżeczką.
  • Podgrzej mleko owsiane i glicerynę do temperatury zbliżonej do fazy olejowej (około 55–60 stopni).
  • Zanurz końcówkę blendera w fazie wodnej i dodawaj powoli fazę olejową, cały czas miksując na średnich obrotach, aż masa zgęstnieje i nabierze aksamitnej konsystencji.
  • Kiedy mieszanka osiągnie temperaturę około 40 stopni Celsjusza, dodaj witaminę E oraz olej z nasion ogórecznika. To moment, w którym możesz wprowadzić także kwas hialuronowy uprzednio rozpuszczony w łyżeczce wody destylowanej.
  • Całość jeszcze raz zmiksuj przez 20–30 sekund i przełóż do pojemnika na krem.

Robiąc samodzielnie krem nauczysz się rozpoznawać, które składniki są najlepsze dla Twojej skóry. Ponadto samodzielne przygotowanie kremu jest czynnością przyjemną, niemal medytacyjną, dającą duże zadowolenie. Kontrolujesz skład w stu procentach – unikasz parabenów, silikonów, sztucznych zapachów i konserwantów, które podrażniają wrażliwą cerę. Koszt wytworzenia domowego specyfiku często stanowi ułamek ceny markowych kremów, a efekt bywa nieporównywalnie lepszy. Na pewno nie pożałujesz tych kilku chwil poświęconych na przygotowanie kilku specyfików, które pomogą zachować Ci urodę – zarówno zimą, gdy skóra potrzebuje ochrony przed mrozem, jak i latem, kiedy wymaga regeneracji po słońcu.

19 lutego 2016

1 komentarz do “3 naturalne kremy, które zrobisz sama w domu”

  1. Też będę musiała spróbować. Wygląda to ciekawe, a nigdy nie pomyślałabym o robieniu własnych kremów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.